Aktualizacja: 20.06.2017
Eugeniusz Dębski - "Cztery pytania o polską fantastykę"
Wywiad zamieszczony na stronach Wrota Fantastyki . Autor : Grzegorz Senda

Grzegorz Senda: Czytujesz polską fantastykę?

EuGeniusz Dębski: Mało. Ale niemal wszystko, co wychodzi mam - przynajmniej przez chwilę - w ręku.

Jak widzi ci się polska fantastyka na tle światowej, jak wypada w porównaniu; którą literaturę wolisz: rodzimą czy obcą?

Nie wypada gorzej. Wypada dokładnie tak samo. Jak podobno powiedział kiedyś Theodor Sturgeon: "90% wszystkiego to gówno", i to się odnosi do fantastyki też. Całej. Ale więcej czytam obcej, choćby dlatego, że w rosyjskiej szukam potencjalnego materiału do przekładu. Też 90% owej fantastyki to gówno.

Jakie są przewagi fantastyki nad mainstreamem, dlaczego piszesz fantastykę, nie chcesz ożywić, zrewolucjonizować podupadłego głównego nurtu?

Fantastyka nie ma żadnych oków, żadnych pęt, nawet czasem logicznych. Możesz usadowić przy jednym stole Hitlera i Jezusa, a usługiwać im będzie sześcionogi Stalin. Mainstream jest odwzorowaniem rzeczywistości, jest zatem jakoś ograniczony, odtwarza ją, może się poruszać w tych tylko granicach. Fantastyka zaś daje nieograniczone możliwości, bierze to, czym dysponuje główny nurt: język, styl, metody pisania i buduje z tego kompletnie inne rzeczywistości. W to mi graj!

Najzdolniejszy rodzimy twórca, największe osiągnięcie literackie ostatnich lat?

Nie potrafię ocenić talentu czy zdolności. Zwłaszcza, że - jak napisałem wyżej - nie czytam całej polskiej fantastyki. Natomiast powieść Jarka Grzędowicza uważam za niewątpliwie najlepszą, najciekawszą (dla mnie!) rzecz ostatnich dwóch lat; czemu dałem wyraz (razem z innymi) nagradzając ją nagrodą Fahrenheita.

Na koniec pytanie kontrolne: Jaki, twoim zdaniem jest najlepszy portal o fantastyce i czemu są to akurat Wrota Fantastyki?

Są to Wrota Fantastyki, ponieważ nie kolidują z Fahrenheitem, który jest w ogóle najlepszym sieciowcem, poświęconym fantastyce.

28-11-2006



Hosting: NETinstal - Internet i telekomunikacja