Aktualizacja: 20.06.2017
wstęp

Jeśli ktoś odwiedził tę stronę po raz pierwszy nie ma pojęcia jakim lenistwem wykazałem się, zostawiając powitalny wpis na ekranie przez dwa chyba lata. Tych, którzy byli tu po dwakroć czy po wielokroć - przepraszam. Obiecuję lekką poprawę.

No, pracowało się w tym czasie, na kilku polach. To taka zmyłka trochę, niby że jak się pracuje, to czasu brak na przyjemności. Trochę zmyłka, trochę brak mojej wiary w potęgę Internetu, tak powszechną. Nie założyliśmy z Adminem Andre licznika odwiedzin właśnie dlatego: żeby się nie rozczarować.

I tak dalej.

Jako rzekłem wyżej - pracowało się. Skończyłem nową powieść, kontynuację "Hell-P". Nosi tytuł "Moherfucker" i od 6-go października może być na półkach dobrych księgarń. Tytuł, rewelacyjny, moim skromnym zdaniem, nie jest mój, a mówi o treści wiele. Liczę jednak, że i wnętrze książki spodoba się wiernym i nowym Czytelnikom. Przy okazji tytułu – udało mi się zrealizować kawałek planu, jaki kiełkował we mnie i panoszył się we wnętrzu i umyśle od kilku lat. Chodziło mi o takie zorganizowanie swoje warsztatu, żebym miał jak najmniej do roboty. Chciałem mieć agenta, swoje wydawnictwo, swoich Czytelników, swojego redaktora, swojego dilera samochodów. Niektóre cząstki planu realizowały się samoistnie - miałem i mam wydawcę, redaktorów dostarcza oficyna, Czytelnicy - na ogół - nie zawodzą. Co do samochodów - poczekamy. Udała się jednak rzecz jedna i ważna - mam człowieka od tytułów. To niesamowicie ważne-dobry tytuł. Bez tego mało kto weźmie książkę do ręki. "Moherfucker" to debiut w dziedzinie tytułu mojego człowieka od tytułów. Bardzo udany, sami widzicie.

Pewnie,jeden tytuł dobry da się wymyślić. Zrobił to mój syn, wymyśliwszy "Czy to pan zamawiał tortury?" i - niestety - zaniechał współpracy. Trudno. Nowy człowiek od tytułów udowodnił, że stać go na więcej. Do dnia dzisiejszego powstała koncepcja nowej powieści, ciągu dalszego przygód Kamila Stocharda, niewiele tego jest, może z osiem stron, ale już jest tytuł. Znowu rewelka! "Russian imposible".

Tak myślcie o nowej powieści. Zwłaszcza jeśli się Wam spodoba pierwsza i druga.

"Hell-P"

"Moherfucker"

"Russian imposible"

A co dalej? No, planujemy czwartą, finałową i zamykającą. Tytuł? Hm... To chyba nie do mnie. Przy najbliższej okazji zapytam żonę co wymyśliła. I pewnie się pomysłem podzielę.




Hosting: NETinstal - Internet i telekomunikacja